Dylemat zauważonym przez lata pracy w kamieniarstwie oraz w tym problemie, który obserwujemy na cmentarzach, sedno nie tkwi w impregnacji powierzchni górnej kamienia. Ponieważ górna cześć płyty, nawet jeżeli zamoknie podczas opadów deszczu, to równie szybko wyschnie i odparuje, ponieważ przewiew powietrza nie jest ograniczony. Problem tkwi gdzie indziej. A mianowicie pod spodem płyty. W nagrobku panuje nieustanna wilgoć i zmiana temperatur. Jeżeli na zewnątrz mamy temperaturę ujemną a w nagrobku jest temperatura dodatnia lub jeżeli na zewnątrz jest temperatura dodatnia to w nagrobku, zawsze będzie chłodniej czy to od ziemi, czy też od piwnicy. W związku tym taka różnica temperatur wymusza na prawach fizyki powstawania skraplania się wody po płytą. Ciągła ingerencja wilgoci i wody doprowadza do reaktywacji w kamieniu związków, które objawiają się rdzawym kolorem i rozchodzą się w kamieniu postaci plam. Są to zmiany nieodwracalne. Dobrym rozwiązaniem jest uniesienie nakrywy do góry ok 1 cm tak, aby zrobić grawitacyjną wentylację. Jednak nie zawsze jest to estetyczne rozwiązanie. Drugim już sprawdzonym sposobem jest zabezpieczenie kamienia od spodu poprzez impregnację, ale nie preparatem hydrofobowym, ponieważ jest to krótkotrwałe rozwiązanie, lecz impregnatem hydroizolacyjnym. Środek ten zapobiega przenikaniu wody i wilgoci, dzięki czemu nie ma bezpośredniej ingerencji wilgoci w kamień. Dobrą praktyką natomiast jest impregnacja hydrofobowa kamienia od górnej (prawej) jego strony, aby woda opadowa nie wnikała w kamień. Tak zabezpieczony materiał posłuży wiele lat w ciężkich warunkach atmosferycznych.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *